To dla mnie bardzo trudny post do napisania, bo czuję się okropnie z wiadomością, którą mam Wam do przekazania. Cały czas pytacie o peeling – w mailach, na Facebooku, na Ekocudach, przez znajomych. Byliśmy przekonani o tym, że uda nam się go Wam zaprezentować jeszcze w kwietniu i tylko zastanawialiśmy się, czy lepiej, żeby premiera odbyła się przed świętami, czy po świętach. Jak się niedawno okazało, takiego dylematu mieć nie musieliśmy, ponieważ peeling pojawi się w naszym sklepie najwcześniej w drugiej połowie czerwca 🙁 a to za sprawą jednego, magicznego składnika peelingu, który mógł zostać stworzony dopiero w maju.
Kochani, a zwłaszcza kochane, jest mi bardzo przykro z tego powodu. Czasami w naturalnych kosmetykach tak wygląda sytuacja – tutaj głównym twórcą nie jest fabryka, a przyroda i nie zawsze jej pracę daje się wpisać w sztywne harmonogramy. A dowód na to jest za oknem – mamy prawie połowę maja, a słońca do tej pory jak na lekarstwo.
Chciałabym jednak Was zapewnić, że dołożymy starań, żeby peeling pojawił się jak najszybciej w ofercie Resibo, mimo że latem peelingów należy używać z rozwagą i np. po ich użyciu przez kilka dni nie opalać się. I obiecuję Wam, że skład tego peelingu będzie działał cuda – to nie będzie zwykły żel z drobinkami, jak większość dostępnych na rynku. Ten będzie multifunkcyjny, doskonały dla różnych typów skóry i bardzo efektywny. Będziemy Was informować na bieżąco o jego dostępności, a jeszcze w maju przedstawimy Wam Specjalistyczny balsam wyszczuplający!



Jako osoba, która ma kilkunastoletnie doświadczenie w makijażu
permanentnym, również jako właściciel centrum makijażu i salonu
kosmetologicznego z całym przekonaniem podpisuję się pod poradami Pani
Magdaleny. Od siebie jeszcze dodam komentarz dotyczący samej trwałości
makijażu permanentnego. Faktycznie jest tak, że odpowiednia pielęgnacja
(niestosowanie tłustych, za to nawilżających kremów, niestosowanie
peelingów chemicznych i mechanicznych) może poprawić trwałość makijażu
permanentnego, ale w dalszym ciągu nie będzie on estetycznie prezentował
się dłużej, niż kilkanaście miesięcy. Dobrej jakości, certyfikowane
barwniki wbrew pozorom, nie są trwałe “na zawsze” – tak działają tylko
barwniki do tatuażu. Tych w makijażu permanentnym powinno się unikać,
ponieważ utrudniają skorygowanie kształtu kreski, brwi etc., a jest to
konieczne z biegiem czasu. Nasze rysy twarzy ulegają zmianom z wiekiem,
dlatego dobrze wykonany makijaż permanentny umożliwia wprowadzanie
korekt w trakcie zabiegu dopigmentowania, który powinien być
przeprowadzany mniej więcej raz w roku. Po zabiegu i na co dzień należy
makijaż permanentny nawilżać i nie doprowadzać do nadmiernego
przesuszenia i złuszczania naskórka w większym stopniu, niż ma to
miejsce naturalnie. Zabronione jest zdrapywanie strupków, bo może to
spowodować usunięcie razem z nimi barwnika i powstanie „dziur” w
makijażu.
Bardzo nas to cieszy 🙂 Fajnie, jak opinię fachowca podziela drugi fachowiec 🙂