Jak testować nowe kosmetyki? Wyjaśniamy krok po kroku

Testowanie nowych kosmetyków. Jak robić to z głową?

Wprowadzanie do naszej pielęgnacji nowych kosmetyków to ekscytujący moment. Kto z nas nie ma ochoty sprawdzić działania nowego kremu, balsamu do ciała czy szamponu? Producenci obiecują nam określone efekty, więc chcemy je jak najszybciej zobaczyć na swojej skórze czy włosach. Zapominamy jednak, że nie każdy produkt będzie dobry dla każdego. Jak więc testować nowe kosmetyki, żeby nie zrobić sobie krzywdy i uniknąć problemów?

Jak testować nowe kosmetyki? 

Pamiętajmy, że kosmetyki zawierają składniki aktywne, które w różny sposób – słabszy lub mocniejszy – działają na skórę. Z tego powodu, nawet gdy sięgamy po kosmetyki naturalne, pełne zdrowych olejów i ekstraktów roślinnych, powinniśmy zachować ostrożność. Nie chodzi tylko o to, że może wystąpić reakcja alergiczna czy uczuleniowa na któryś ze składników, ale także o to, że nie każdy produkt nadaje się do każdej cery. Nawet jeśli mamy skórę suchą i kupimy krem przeznaczony do pielęgnacji tego typu cery, może się okazać, że nasza skóra po prostu go nie akceptuje. I powinniśmy to zaakceptować. Aczkolwiek czasem warto dać produktom drugą szansę. Ale o tym poniżej.

Testowanie nowych kosmetyków, a właściwie wprowadzanie ich do naszej pielęgnacji, to pewien proces i jeśli chcemy robić to z głową, warto trzymać się kilku zasad.

Czytamy składy!

Kupując nowe kosmetyki, warto wyrobić w sobie nawyk czytania etykiet. Nie tylko z tej strony, na której napisane jest, co to za produkt i do czego służy, ale też z tej drugiej, czyli –skład. Z początku większość z nas nie będzie rozumieć, co jest tam napisane. Warto jednak zrobić sobie małe szkolenie czytając artykuły o tym, jak czytać składy kosmetyków, a jeśli to nie wystarczy – wpiszmy daną nazwę w internetową wyszukiwarkę i z pewnością natychmiast rozszyfrujemy, co się pod nią kryje. Składniki kosmetyków najczęściej występują na etykiecie w sekcji pod nazwą „skład” lub INCI (ang. International Nomenclature of Cosmetics Ingredients – międzynarodowe nazewnictwo składników kosmetycznych). 

WARTO ZAPAMIĘTAĆ

Jeśli mamy alergię na jakiś owoc, warzywo, orzech itd., zwróćmy szczególną uwagę na to, czy w składzie nie ma przypadkiem oleju tłoczonego z tego orzecha, czy wyciągu z jakiejś części danej rośliny. Może się bowiem okazać, że nasza skóra zareaguje podobnie jak cały organizm.

Test na skórze

Aby uniknąć przykrych niespodzianek w postaci reakcji uczuleniowej czy alergicznej, zróbmy test na skórze w niewidocznym miejscu. Nałóżmy niewielką ilość produktu na czystą skórę na górnej części przedramienia, np. w zagłębieniu łokcia, a także na plecach lub za uchem, a także na części żuchwy. To ostatnie szczególnie w przypadku produktów do twarzy. Kosmetyk powinien pozostać na skórze przez dobę. Po tym czasie zmywamy go i obserwujemy skórę przez dwie, trzy doby od aplikacji. Jeśli w którymkolwiek momencie pojawi się zaczerwienienie, pieczenie, świąd skóry czy jej podrażnienie, zmywamy próbkę od razu i nie stosujemy produktu.

WARTO ZAPAMIĘTAĆ

Nie zawsze pierwsza reakcja skóry jest ostateczna. Zdarza się, że gdy po jakimś czasie dajemy kosmetykowi drugą, a nawet trzecią szansę, skóra reaguje całkiem dobrze. W przypadku kosmetyków naturalnych bywa, że cera potrzebuje czasu, by przyzwyczaić się do silnie działających ekstraktów roślinnych.

Nie przed wielkim wyjściem

Nie testujmy kosmetyków przed wyjściem na ważne spotkanie/przyjęcie – tę zasadę powinien nam dyktować instynkt samozachowawczy. Jeśli nie chcemy sobie zrujnować ważnego wydarzenia, nie testujmy przed nim nowych kosmetyków – nie aplikujmy ich ani na twarz, ani na ciało, ani na włosy. Podrażniona skóra, zapuchnięte oczy, rolujący się krem czy fatalnie układające się włosy – to tylko niektóre z niechcianych skutków wprowadzania nowych produktów tuż przed wielkim wyjściem.

WARTO ZAPAMIĘTAĆ

Jeśli koleżanka poleciła nam niesamowicie działającą maskę w stylu „przed wielkim wyjściem”, zdobądźmy z wyprzedzeniem próbkę i przetestujmy ją na spokojnie. 

Korzystajmy z próbek i testerów

Skoro o próbkach mowa – korzystajmy z nich. Wielu producentów udostępnia próbki kosmetyków odpłatnie lub nieodpłatnie. To idealny sposób na ich bezpieczne testowanie, bez wydawania pieniędzy na produkt, którego nie będziemy ostatecznie używać. Jeśli nie są dostępne próbki (są one np. rzadkością wśród produktów olejowych), warto skorzystać z testerów dostępnych w wielu sklepach stacjonarnych. Zdarza się, że w małych sklepach możemy otrzymać odrobinę kosmetyku do naszego pojemnika. Pamiętajmy tylko, aby był on sterylnie czysty. 

Na co zwrócić uwagę testując nowe kosmetyki?

Jest kilka elementów, na które warto zwracać uwagę, testując nowe kosmetyki. Pamiętajmy o paru ważnych kwestiach:

·      Produkt powinien być odpowiedni do naszej cery (sucha, tłusta, mieszana, naczynkowa, dojrzała td..) lub włosów (wysokoporowate, niskoporowate, średnioporowate), albo ich aktualnych potrzeid.(np. nawilżanie, wzmacnianie, odżywianie, regenertd.a itp.).

·      Zapach powinien być dla nas przyjemny – niezależnie od tego, jak bardzo chcemy stosować dany kosmetyk, jego aromat, który będziemy czuć przy każdej aplikacji i często jeszcze długo po niej, może nas skutecznie zniechęcić do używania produktu i wówczas niepotrzebnie wydamy pieniądze.

·      Konsystencja i to, w jaki sposób kosmetyk się aplikuje oraz jak zachowuje się na skórze czy włosach (czy dobrze się wchłania, czy się nie roluje, czy łatwo sitd.mywa itd.) – to wszystko również ma wpływ na naszą przyjemność stosowania produktów, a co za tym idzie – na to, czy z nami pozostaną na służej, czy porzucimy je na dnie szuflady.

Udostępnij
Przypnij
Szepnij
KOMENTARZE

Co myślisz o artykule?

9 komentarzy
8 kwietnia 2016

Q W są o.

8 kwietnia 2016

Długo szukałam swojego numeru jeden. W końcu chyba znalazłam – nasz polski Pierre Rene w najjaśniejszym odcieniu. Cena śmiesznie niska, podkład spokojnie wytrzymuje kilka godzin, świetnie kryje. Nie używam go codziennie, rozglądam się za kremem tonującym o dobrym składzie na co dzień.

11 kwietnia 2016

Ja z fajnym składem znalazłam tylko takie, których cena zabija, niestety… Bardzo chciałabym kiedyś taki zrobić, ale z naszymi wymaganiami, to nie będzie proste 😀

8 kwietnia 2016

Max factor – Facefinity Compact Make-up odcień natural i na wykończenie puder sypki również Max Factor. Baza pod Compact to oczywiście krem ultranawilżający Resibo – w takim zestawie makijaż na mojej problematycznej cerze utrzymuje się cały dzień ☺

11 kwietnia 2016

Super! W kompakcie, to bardzo chętnie przetestuję 🙂

8 kwietnia 2016

A ja ostatnio odkryłam EveryDay Minerals. Również podkład mineralny oczywiście na krem nawilżający rewelacja. I cena ok. 60 zł a wystarcza na dosyć długo.

11 kwietnia 2016

a gdzie są dostępne?

10 kwietnia 2016

Przetestowalam i mam każdy z w/w podkładów. Też uwielbiam EL Double Wear ale znalazłam tani zamiennik na dzień, który spokojnie przetrwa 10 godzin. Mowa o loreal infalible matte. Odcień 11 najlepszy dla jasnej cery. Kiedyś lata używałam tylko EL lub colorstaya ale cera bywała kapryśna. Teraz mam wreszcie 2 razy lżejszy odpowiednik, który fenomenalnie wygląda nałożony gąbka a przy okazji kosztuje nie 170 a 60 zł

11 kwietnia 2016

wow! dzięki za informację, sprawdzimy 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *