Nasz olejek to przede wszystkim mieszanka wysokiej jakości zimnotłoczonych olejów, takich jak olej lniany, olej abisyński czy olejek awokado. Olej, jak doskonale wiadomo, jest dość tłusty, a więc nieodpowiednio zmywany będzie się mazał, a ze skutecznego demakijażu nici. Ponieważ w olejku nie chcieliśmy używać żadnego emulgatora, który sprawiłby, że łatwo zmyjemy go samą wodą, dołączyliśmy do niego delikatną, białą ściereczkę z wysokiej jakości mikrowłókna.
Co daje ściereczka?
Przede wszystkim pomaga w skutecznym zmyciu olejku. Ważne, żeby po nałożeniu i wmasowaniu olejku w skórę, zmoczyć ściereczkę w ciepłej wodzie, a następnie delikatnie dociskać do skóry, nie naciągając jej. Ściereczka idealnie wchłania olejek i wszystkie pozostałości makijażu, nadmiar sebum oraz inne zanieczyszczenia. Dodatkowo bardzo delikatnie peelinguje skórę, dzięki czemu każdego dnia pozbywamy się resztek zrogowaciałego naskórka.
Z czego jest wykonana?
Z najwyższej jakości mikrowłókna, czyli mieszanki włókien poliestrowych i poliamidowych. Są to włókna syntetyczne o bardzo niskiej gęstości liniowej – 100 razy cieńsze od ludzkiego włosa! Mają niesamowite właściwości, jeśli chodzi o czyszczenie. Kiedy włókna są suche, przyciągają niektóre zanieczyszczenia elektrostatycznie. Z kolei kiedy je zmoczymy, rozbijają cząsteczki brudu, zasysając je. Właśnie dlatego nasza ściereczka jest tak skuteczna!
Jak o nią dbać?
Wystarczy po każdym użyciu wyprać ją ręcznie używając delikatnego, naturalnego mydła i bardzo dokładnie wypłukać. Zdecydowanie lepiej sprawdzają się żele do mycia rąk w płynie niż mydła w kostce. Następnie odwiesić do wyschnięcia i gotowe! Kolejnego dnia możesz ją wykorzystać ponownie. Dzięki temu, że ściereczka jest wielokrotnego użytku, starcza na długo i nie przyczynia się do produkcji dodatkowych ilości śmieci w postaci wacików, chusteczek itd. Co ciekawe – jest na tyle cienka, że szybko schnie i dzięki temu nie stanowi środowiska sprzyjającego rozwojowi bakterii – to bardzo ważne!
A co, jeśli się zniszczy lub przestanie dopierać?
To też częste pytania. Niestety, woda w Polsce jest różnej twardości. Używamy też różnych mydeł. Dlatego u jednej osoby ściereczka będzie cały czas biała, doprana i posłuży na dłużej, a u innej – po pewnym czasie zacznie żółknąć i będzie ochota ją wymienić. Dlatego zdarzają się nam pytania o możliwość zakupienia ściereczki osobno, bo bardzo kochacie ten wieczorny rytuał, kiedy przykładacie ciepłą ściereczkę do twarzy i zmywacie nie tylko makijaż, ale też zmęczenie z całego dnia. I tu mamy wspaniałą wiadomość! Ściereczka jest już dostępna w naszym sklepie internetowym! KLIK Przyda się też wtedy, kiedy z olejku korzysta więcej niż jedna osoba 🙂



Jako osoba, która ma kilkunastoletnie doświadczenie w makijażu
permanentnym, również jako właściciel centrum makijażu i salonu
kosmetologicznego z całym przekonaniem podpisuję się pod poradami Pani
Magdaleny. Od siebie jeszcze dodam komentarz dotyczący samej trwałości
makijażu permanentnego. Faktycznie jest tak, że odpowiednia pielęgnacja
(niestosowanie tłustych, za to nawilżających kremów, niestosowanie
peelingów chemicznych i mechanicznych) może poprawić trwałość makijażu
permanentnego, ale w dalszym ciągu nie będzie on estetycznie prezentował
się dłużej, niż kilkanaście miesięcy. Dobrej jakości, certyfikowane
barwniki wbrew pozorom, nie są trwałe “na zawsze” – tak działają tylko
barwniki do tatuażu. Tych w makijażu permanentnym powinno się unikać,
ponieważ utrudniają skorygowanie kształtu kreski, brwi etc., a jest to
konieczne z biegiem czasu. Nasze rysy twarzy ulegają zmianom z wiekiem,
dlatego dobrze wykonany makijaż permanentny umożliwia wprowadzanie
korekt w trakcie zabiegu dopigmentowania, który powinien być
przeprowadzany mniej więcej raz w roku. Po zabiegu i na co dzień należy
makijaż permanentny nawilżać i nie doprowadzać do nadmiernego
przesuszenia i złuszczania naskórka w większym stopniu, niż ma to
miejsce naturalnie. Zabronione jest zdrapywanie strupków, bo może to
spowodować usunięcie razem z nimi barwnika i powstanie „dziur” w
makijażu.
Bardzo nas to cieszy 🙂 Fajnie, jak opinię fachowca podziela drugi fachowiec 🙂