Sesja zimowa w Zakopanem

Dzisiaj wpis w klimacie świątecznym. Bo taki właśnie nastrój miała nasza sesja zimowa w Zakopanem. Pojechaliśmy tam pod koniec listopada – zaplanowana tak naprawdę na ostatnią chwilę, ale była jeszcze nadzieja, że zastaniemy śnieg. I udało się! Byłam pewna, że będzie, ale sądziłam, że śnieg na Święta w Zakopanem to również oczywistość 😉

Jak widzicie szczęście nam dopisywało. To był bardzo intensywny czas – bardzo dużo pracy przez zaledwie dwa dni. Pierwszy raz byłam w Zakopanem i nawet nie dotarłam na Krupówki – nie było kiedy! Za to dotarliśmy kilkukrotnie w pyszne miejsce – do restauracji Zakopiańska (bardzo gorąco polecam, jest fantastycznie). A nasze zdjęcia robiliśmy w pensjonacie Villa 11 Folk & Design. Znalazłam to miejsce na naszym ulubionym blogu podróżniczym – Tasteaway i od razu wiedziałam, że nasze produkty doskonale zgrają się z tymi pięknymi wnętrzami. Jeśli szukacie dobrego noclegu w Zakopanem, a nie przepadacie za hotelami – bardzo polecam Ville 11 – cudowne pokoje z widokiem na Giewont, wspaniałe śniadania i obsługa i właściciele, którzy dobrze się Wami zaopiekują (bardzo dziękuję jeszcze raz Basiu! :))

Zdjęcia z sesji mogliście zobaczyć już na naszych profilach na Facebooku i Instagramie, poniżej kilka fotek zza kulis i tych nieopublikowanych 🙂

12398613_888488361206336_755438394_o

4 rano – najmłodszy model gotowy do drogi 😀

12400041_888488574539648_1338728932_o

Pierwsze próby we wnętrzach, a tymczasem w pokoju…

12404907_888488651206307_1832133683_o

… testowanie materaca, a wieczorem wanny z bąbelkami – ma naszą rekomendację 🙂

12414026_888488737872965_1346031999_o

Kolejny dzień w plenerze.

12414191_888488837872955_1636777465_o

A poniżej kilka właściwych zdjęć 🙂

DSC_3388

DSC_3371

DSC_3299

DSC_3486

DSC_3837

DSC_3757

DSC_4019

Udostępnij
Przypnij
Szepnij
KOMENTARZE

Co myślisz o artykule?

2 komentarze
1 lipca 2018

Jako osoba, która ma kilkunastoletnie doświadczenie w makijażu
permanentnym, również jako właściciel centrum makijażu i salonu
kosmetologicznego z całym przekonaniem podpisuję się pod poradami Pani
Magdaleny. Od siebie jeszcze dodam komentarz dotyczący samej trwałości
makijażu permanentnego. Faktycznie jest tak, że odpowiednia pielęgnacja
(niestosowanie tłustych, za to nawilżających kremów, niestosowanie
peelingów chemicznych i mechanicznych) może poprawić trwałość makijażu
permanentnego, ale w dalszym ciągu nie będzie on estetycznie prezentował
się dłużej, niż kilkanaście miesięcy. Dobrej jakości, certyfikowane
barwniki wbrew pozorom, nie są trwałe “na zawsze” – tak działają tylko
barwniki do tatuażu. Tych w makijażu permanentnym powinno się unikać,
ponieważ utrudniają skorygowanie kształtu kreski, brwi etc., a jest to
konieczne z biegiem czasu. Nasze rysy twarzy ulegają zmianom z wiekiem,
dlatego dobrze wykonany makijaż permanentny umożliwia wprowadzanie
korekt w trakcie zabiegu dopigmentowania, który powinien być
przeprowadzany mniej więcej raz w roku. Po zabiegu i na co dzień należy
makijaż permanentny nawilżać i nie doprowadzać do nadmiernego
przesuszenia i złuszczania naskórka w większym stopniu, niż ma to
miejsce naturalnie. Zabronione jest zdrapywanie strupków, bo może to
spowodować usunięcie razem z nimi barwnika i powstanie „dziur” w
makijażu.

22 stycznia 2019

Bardzo nas to cieszy 🙂 Fajnie, jak opinię fachowca podziela drugi fachowiec 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *