Uczulenie na słońce – jak można je rozpoznać?
Promienie słoneczne są nieodłącznym elementem ciepłych, letnich dni, przynoszącym wiele korzyści, takich jak produkcja witaminy D3, niezbędnej do funkcjonowania naszego organizmu. Jednak nie dla wszystkich ekspozycja na słońce jest bezpieczna. Uczulenie na promieniowanie UV, znane jako fotodermatoza, to problem, z którym zmaga się wiele osób. Jak wygląda i jak je leczyć?
Uczulenie na słońce – jak wygląda?
Fotodermatoza objawia się na różne sposoby, w zależności od indywidualnej reakcji organizmu. Najczęściej są to wysypka, czerwone plamy, swędzące bąble lub pokrzywka od słońca. Zmiany pojawiają się szczególnie na obszarach ekspozycji na światło słoneczne, takich jak twarz, szyja, dekolt czy ramiona. W przypadku fotodermatozy idiopatycznej, która jest jedną z form alergii na słońce, objawy mogą być bardziej intensywne i pojawiać się nawet po krótkotrwałej ekspozycji na słońce.
Uczulenie na słońce – jakie mogą być przyczyny wysypki?
Fotodermatoza to nie tylko wysypka, a jej główną przyczyną jest – jak już wspomniałam – ekspozycja skóry na promieniowanie słoneczne. Główny powód, czyli słońce, sam w sobie nie wywoła zmian na skórze, jeśli nie będzie przyczyn współwystępujących. Dzięki połączeniu tych dwóch informacji możemy rozróżnić kilka rodzajów fotodermatoz: idiopatyczne, fotodermatozy o czynniku wyzwalającym oraz tzw. przetrwała fotowrażliwość[i].
Fotodermatozy idiopatyczne
Jak już wspomniałam, fotodermatoza idiopatyczna to silna reakcja alergiczna skóry na światło słoneczne, której podłoża nie znamy. Jej objawy na skórze to:
- wielopostaciowe osutki świetlne (monomorficzne grudki, zmiany grudkowo-pęcherzykowe lub tarczki),
- pokrzywka słoneczna,
- opryszczki ospówkowate (jak pęcherze, strupy krwotoczne, blizny przypominające ospę prawdziwą),
- świerzbiączka letnia (swędzące grudki, blaszki, lichenizacja).
Fotodermatozy o znanym czynniku wyzwalającym
Mówimy o nich wtedy, gdy istnieje jakiś czynnik reagujący ze słońcem, np. substancja chemiczna zawarta w lekach czy składnik kosmetyku. Objawiają się następująco:
- reakcje fototoksyczne (rumień, pęcherze, oparzenie słoneczne),
- fotoalergiczne kontaktowe zapalenie skóry (miejscowe zapalenie skóry),
- fotoalergiczne zapalenie skóry po ekspozycji ogólnej (zapalenie skóry, grudki liszajowate).
Jakie substancje mogą być czynnikiem wyzwalającym? Jest ich wiele, dlatego skupię się na tych, które możemy znaleźć w kosmetykach. Są to np. retinoidy (czyli pochodne retinolu – witaminy A), a także ekstrakty z ziół i roślin. Za fototoksyczne uważane są m.in.:
- ekstrakt z dziurawca zwyczajnego,
- olejki eteryczne owoców cytrusowych (bergamotki, cytrusów).
Rośliny fotouczulające, których ekstrakty stosowane są w kosmetykach, to m.in.:
- arnika górska,
- cykoria,
- krwawnik pospolity,
- nagietek lekarski,
- nawłoć,
- rumianek pospolity,
- słonecznik zwyczajny.
Przetrwała fotowrażliwość
Przetrwała, czyli pozostała po jakimś schorzeniu skóry, nadwrażliwość na światło słoneczne, pojawia się rzadko. Może występować m.in. u osób z atopowym zapaleniem skóry.
Jak widać, bardzo istotne w leczeniu fotodermatoz, jest prawidłowe zdiagnozowanie, z którą z nich mamy do czynienia. Doświadczony dermatolog z pewnością sobie z tym poradzi.
Jak zapobiec uczuleniu na słońce?
Zanim jednak będziemy zmuszeni leczyć fotodermatozy, warto wiedzieć, że większości z nich można zapobiec. Możemy uniknąć uczulenia w kontakcie z promieniami UV, świadomie podchodząc do ekspozycji naszej skóry na słońce. Oto kilka wskazówek:
- Ograniczmy czas spędzany na słońcu, szczególnie w godzinach największej jego aktywności (10:00-15:00).
- Stosujmy kremy z wysokim filtrem SPF, które chronią przed promieniowaniem UVA i UVB.
- Nośmy odzież ochronną, taką jak kapelusze z szerokim rondem, okulary przeciwsłoneczne (koniecznie z filtrem UV) i ubrania z długimi rękawami.
- Unikajmy stosowania kosmetyków i leków, które nie zawierają substancji fotouczulających. A jeśli już musimy je stosować (np. jesteśmy w trakcie kuracji retinoidami), aplikujmy je tylko na noc, a w dzień stosujmy wzmożoną i wysoką ochronę SPF.
Co łagodzi podrażnienie skóry z powodu słońca?
Jeśli mimo środków zapobiegawczych dojdzie do wystąpienia reakcji alergicznej na słońce, warto zastosować sposoby łagodzące te objawy. Oczywiście, pod warunkiem że nie są to fotodermatozy o zaostrzonym charakterze. Jak ukoić naszą skórę?
Zanim sięgniemy po środki apteczne czy medyczne, warto zajrzeć do naszej kosmetyczki. Dobry, naturalny balsam do ciała powinien zawierać składniki nawilżające i kojące, które pomogą złagodzić pierwsze objawy. Z typowo domowych metod świetnie sprawdza się stary dobry aloes. Przy silniejszych dolegliwościach pomogą maści zawierające hydrokortyzon, ale pamiętajmy, że uczulenie na słońce to nie jest zwykłe poparzenie, dlatego lepiej nie eksperymentować. W cięższych przypadkach konieczna jest konsultacja z lekarzem, który przepisze silniejsze preparaty.
[i] Lehmann P., Fotodermatozy, tłumaczenie: Aleksandra Lesiak, online: https://www.docsity.com/pl/fotodermatozy/9538641/, dostęp: 22.02.2024



Q W są o.
Długo szukałam swojego numeru jeden. W końcu chyba znalazłam – nasz polski Pierre Rene w najjaśniejszym odcieniu. Cena śmiesznie niska, podkład spokojnie wytrzymuje kilka godzin, świetnie kryje. Nie używam go codziennie, rozglądam się za kremem tonującym o dobrym składzie na co dzień.
Ja z fajnym składem znalazłam tylko takie, których cena zabija, niestety… Bardzo chciałabym kiedyś taki zrobić, ale z naszymi wymaganiami, to nie będzie proste 😀
Max factor – Facefinity Compact Make-up odcień natural i na wykończenie puder sypki również Max Factor. Baza pod Compact to oczywiście krem ultranawilżający Resibo – w takim zestawie makijaż na mojej problematycznej cerze utrzymuje się cały dzień ☺
Super! W kompakcie, to bardzo chętnie przetestuję 🙂
A ja ostatnio odkryłam EveryDay Minerals. Również podkład mineralny oczywiście na krem nawilżający rewelacja. I cena ok. 60 zł a wystarcza na dosyć długo.
a gdzie są dostępne?
Przetestowalam i mam każdy z w/w podkładów. Też uwielbiam EL Double Wear ale znalazłam tani zamiennik na dzień, który spokojnie przetrwa 10 godzin. Mowa o loreal infalible matte. Odcień 11 najlepszy dla jasnej cery. Kiedyś lata używałam tylko EL lub colorstaya ale cera bywała kapryśna. Teraz mam wreszcie 2 razy lżejszy odpowiednik, który fenomenalnie wygląda nałożony gąbka a przy okazji kosztuje nie 170 a 60 zł
wow! dzięki za informację, sprawdzimy 🙂