Początki nie zawsze są łatwe

Jeżeli lubicie dbać o siebie i o zdrowy wygląd swojej skóry, to trafiliście w dobre miejsce. Stworzyliśmy tego bloga dla osób, które świadonmie dbają o swoje dobre samopoczucie, na które składa się wiele elementów: codzienna pielęgnacja skóry, zdrowe odżywianie, czy szeroko pojęta ekologia.

Pozwólcie, że się przedstawię. Mam na imię Ewelina i jestem autorką nowej linii kosmetyków naturalnych, które już wkrótce pojawią się w sprzedaży. Pomysł na stworzenie nowej marki kosmetycznej zrodził się kilka lat temu. Zaczęłam przywiązywać większą wagę do tego, jakich kosmetyków używam. Postanowiłam wykluczyć te, które posiadają w składzie konserwanty, jak parabeny i inne szkodliwe dla naszej skóry substancje. Jako, że potrzeba jest matką wynalazków, przez okres ostatnich dwóch lat pracowałam nad nową marką kosmetyków, którym mogę w pełni zaufać.

resibo - kosmetyki naturalne - ewelina - kwit - betlej

Początki z reguły bywają trudne. Skłamałabym mówiąc, że w naszym przypadku było inaczej. Opracowanie receptur, badania czy sam proces produkcji pochłonęły dużo czasu. Pomimo tego, że nie zawsze było kolorowo – musieliśmy zmierzyć się z wieloma trudnościami, jak dostępność surowców czy wielkość zamówień – warto było zaryzykować. Dziś, kiedy jesteśmy u progu startu przedsięwzięcia, czuję ogromną radość z tego, że udało mi się spełnić jedno z najskrytszych marzeń. Zanim przedstawię efekt mojej pracy, opowiem Wam krótką historię. Historię tego, jak tworzyła się marka Resibo.

Jak zauważyliście, oprócz mnie na blogu pojawiło się kilku autorów: Magda, Anita oraz Dobrusia. Każda z nas pisze na temat, który jest jej bliski. Kosmetologia, ekologia i zdrowie odżywianie. Są to bardzo pokrewne dziedziny, które razem kreują obraz świadomego stylu życia, który w efekcie wpływa pozytywnie na nasze samopoczucie i zdrowie. Dlatego nie tworzymy osobnych działów, ale dzielimy się naszą wiedzą w jednym miejscu.

Udostępnij
Przypnij
Szepnij
KOMENTARZE

Co myślisz o artykule?

2 komentarze
1 lipca 2018

Jako osoba, która ma kilkunastoletnie doświadczenie w makijażu
permanentnym, również jako właściciel centrum makijażu i salonu
kosmetologicznego z całym przekonaniem podpisuję się pod poradami Pani
Magdaleny. Od siebie jeszcze dodam komentarz dotyczący samej trwałości
makijażu permanentnego. Faktycznie jest tak, że odpowiednia pielęgnacja
(niestosowanie tłustych, za to nawilżających kremów, niestosowanie
peelingów chemicznych i mechanicznych) może poprawić trwałość makijażu
permanentnego, ale w dalszym ciągu nie będzie on estetycznie prezentował
się dłużej, niż kilkanaście miesięcy. Dobrej jakości, certyfikowane
barwniki wbrew pozorom, nie są trwałe “na zawsze” – tak działają tylko
barwniki do tatuażu. Tych w makijażu permanentnym powinno się unikać,
ponieważ utrudniają skorygowanie kształtu kreski, brwi etc., a jest to
konieczne z biegiem czasu. Nasze rysy twarzy ulegają zmianom z wiekiem,
dlatego dobrze wykonany makijaż permanentny umożliwia wprowadzanie
korekt w trakcie zabiegu dopigmentowania, który powinien być
przeprowadzany mniej więcej raz w roku. Po zabiegu i na co dzień należy
makijaż permanentny nawilżać i nie doprowadzać do nadmiernego
przesuszenia i złuszczania naskórka w większym stopniu, niż ma to
miejsce naturalnie. Zabronione jest zdrapywanie strupków, bo może to
spowodować usunięcie razem z nimi barwnika i powstanie „dziur” w
makijażu.

22 stycznia 2019

Bardzo nas to cieszy 🙂 Fajnie, jak opinię fachowca podziela drugi fachowiec 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *