Superfood za grosze

Jest składnikiem wielu tradycyjnych polskich potraw. Nie może zabraknąć jej na wigilijnym stole, w mlecznych barach, a kultowy schabowy również nie obejdzie się bez tego dodatku. Kapusta – jedno z najbardziej wrośniętych w rodzime kulinaria warzyw – wydaje się zupełnie pospolita i przeciętna, dostępna w każdym zieleniaku za niewielkie pieniądze. A jednak jej szerokie działanie lecznicze nadać jej może miano kolejnego superfood.
Najlepiej spożywać ją na surowo – zachowamy wtedy najwięcej składników odżywczych. A jest co zachować – witamina C (więcej niż w pomarańczach), witaminy z grupy B, witamina E, potas, wapń, magnez, cynk, siarka… Dobrym rozwiązaniem jest też kiszenie kapusty – zyskujemy dodatkowo szczepy bakterii probiotycznych.
Lecznicze właściwości ma sok z kapusty. Stosowany wewnętrznie leczy zgagę i wrzody żołądka oraz dwunastnicy. Zewnętrznie – łagodzi zmiany skórne – łupież, wrzody czy trądzik. Przy spożywaniu soku, ze względu na jego dużą koncentrację, należy zaczynać od małych porcji (pół szklanki dziennie) stopniowo je zwiększając.
Znane karmiącym mamom liście kapusty mają działanie przeciwzapalne i przeciwbakteryjne. Wyciągają też toksyny i zmniejszają obrzęki. Okład ze świeżych, pozbawionych głównego nerwu i utłuczonych liści to istne panaceum. Polecany jest na ból gardła, bóle reumatyczne, skręcenia i zwichnięcia, ukąszenia insektów, zapalenia węzłów chłonnych czy żylaków. Ponadto przyspiesza gojenie ran.
Na niektórych kapusta może działać wzdymająco. Dlatego warto w kuchennych kompozycjach łączyć ją z kminkiem i majerankiem.

Share on facebook
Udostępnij
Share on pinterest
Przypnij
Share on twitter
Szepnij
KOMENTARZE

Co myślisz o artykule?