Powrót

Co jeść zimą? Dieta dla skóry

resibo_krem odżywczy kompozycja z orzechami i pomidorami

Co jeść zimą, aby mieć piękną cerę? Wpływ tego, co jemy, na naszą cerę, jest ogromny. Skóra bardzo szybko reaguje zarówno na błędy w diecie, jak też na to, gdy jest bogata w składniki odżywcze i witaminy. Dlatego właśnie po cerze najszybciej widać, jaki jest ogólny stan naszego organizmu. Co jeść, żeby mieć ładną cerę, szczególnie teraz, zimą, i jaki jest właściwie wpływ diety na skórę? Czy istnieje dieta na piękną cerę? Bez względu na to, jaką masz skórę – istnieje! Niestety, często poszukiwania tej idealnej diety, która sprawi, że nasza cera będzie zdrowa, promienna i szczęśliwa, trwają bardzo długo. Ewelina Kwit-Betlej, założycielka Resibo, przekonała się o tym na własnej – nomen omen – skórze, a swoją historię opisała w artykule „Jedzenie a piękna cera”. Odkrycie, że nawracające niedoskonałości na twarzy...

Czytaj dalej

Probiotyki a cera. Jaki mają wpływ na skórę?

kobieta szczupła trzyma się za odsłonięty brzuch

Czy probiotyki mają wpływ na cerę?     Czy probiotyki działają tylko wewnątrz naszego organizmu, czy mają też wpływ na stan skóry? Które z nich mogą pomóc w zwalczaniu trądziku i innych problemów skórnych? Czy warto je stosować? Jakich efektów powinniśmy się spodziewać? Czym są probiotyki? Probiotyki to inaczej dobre bakterie, obecne naturalnie w niektórych pokarmach, np. jogurtach. Można je także kupić w formie suplementów diety. Ich nazwa pochodzi od greckiego sformułowania „pro bios”, czyli „dla życia” i nie jest przypadkowa, ponieważ mają wyjątkowo silne i licznie udokumentowane korzystne działanie na nasze zdrowie. Probiotyki to żywe kultury bakterii lub drożdży, najczęściej bakterie kwasu mlekowego  (popularne to Lactobacillus i Bifidobacterium). Ich pozytywny wpływ na ludzki organizm zauważył i zbadał na przełomie XIX i XX wieku rosyjski naukowiec Ilja Miecznikow, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie medycyny...

Czytaj dalej

Soczewica – pandemiczny superfood

soczewica superfood resibo

Soczewica długo kojarzyła mi się z wiejskim jedzeniem nie najwyższej jakości. Ale odkąd nie jem mięsa, zaczęłam eksperymentować i szukać innych, równie dobrych źródeł białka. I tak oto, jeszcze przed pandemią, naczytałam się o dobroczynnych właściwościach soczewicy, a potem wypróbowałam kilka przepisów. Robiąc duże zapasy jedzenia, kupiłam jej baaardzo dużo. Wam też polecam, jeśli jeszcze nie próbowaliście, a poniżej wyjaśniam, dlaczego. Wyjątkowe jedzenie Soczewica to nie tylko źródło bardzo wartościowego białka, ale także witamin i minerałów, których lista jest bardzo długa. Najwięcej jest potasu i kwas foliowego, jednak w soczewicy znajdziemy także spore ilości magnezu, fosforu i wapnia, a z witamin – m.in. witaminę K, witaminę A i witaminę C. Oprócz tego – błonnik, który usprawnia pracę układu pokarmowego. Soczewica pomaga też...

Czytaj dalej

Idzie zima – szykuj się!

Jesień w pełni. To idealny moment, aby rozpocząć produkcję domowej mikstury, która zapobiegnie wszystkim zimowym choróbskom, katarkom i kaszelkom. A przynajmniej tak się zapowiada, patrząc na składniki potrzebne do jej wykonania. Nie będę obiecywać, że działa, bo sama robię ją pierwszy raz, ale mam głębokie przekonanie, że ta mieszanka ma prawo wzmocnić odporność i ustrzec przed przeziębieniem i grypą. Ja już zgromadziłam wszystkie składniki. Kto ze mną przyrządza ten domowy antybiotyk? Potrzebujesz: 2 posiekane papryczki chili 1/4 szklanki posiekanej cebuli 1/4 szklanki posiekanego czosnku 1/4 szklanki posiekanego imbiru 2 łyżki startej kurkumy 2 łyżki tartego chrzanu 750 ml octu jabłkowego bio Wszystkie stałe produkty mieszamy ze sobą, przekładamy do słoika (uwaga: moja mieszanka wyszła odrobinę ponad litr, więc rozlałam ją do dwóch słoików) i zalewamy octem. Zakręcamy słoik i...

Czytaj dalej

Portulaka – nie taka egzotyczna 

Jeszcze sto lat temu symbolem kulinarnego luksusu były rafinowane produkty takie jak mąka czy cukier. Bogactwo na stołach wyrażało się poprzez potrawy mięsne. W tym samym czasie wiejska biedota korzystała z dzikich roślin, darów lasu, warzyw sianych na poplon czy pospolitych chwastów, aby uzupełnić niedobory pokarmowe i uchronić się przed głodem. Moja babcia jako przysmak swojego dzieciństwa podaje smażoną lebiodę z ziemniakami. Dziś uznano by to pewnie za bardzo hipsterską potrawę, bowiem w kulinarnych modach dokonał się zwrot o 180 stopni. Produkty wysoce przetworzone znajdziemy na najniższych półkach. Tanie produkty wzbogacane są ogromnymi ilościami cukru, który niegdyś uważany był za towar luksusowy. Jednocześnie w restauracjach możemy skosztować zupy z brukwi, pasternak, puree z topinamburu i pieczoną skorzonerę, zwaną niegdyś bardziej swojsko...

Czytaj dalej

Rokitnik nie taki zwyczajny

Co prawda rokitnik zwyczajny owocuje późną jesienią, jednak, z racji tego, że spotkać go możemy naturalnie na wybrzeżu Bałtyku, czas urlopu pozwoli bliżej zapoznać się z tą rośliną. Dziko porasta bowiem nadmorskie wydmy i tereny nadrzeczne. Pamiętajcie jednak, aby nie zabierać gałązek na pamiątkę, gdyż jest to roślina chroniona. Z powodzeniem można uprawiać ten krzew we własnych ogródkach. Ten daleki kuzyn drzewka oliwnego jest bowiem odporny na skrajne warunki atmosferyczne. Jeśli jednak nie macie zapędów ogrodniczych, wystarczy zaopatrzyć się w przetwory z tej rośliny, które ostatnimi czasy zyskują na popularności. Nie ma się czemu dziwić, bowiem rokitnik to prawdziwa skarbnica substancji odżywczych. Na uwagę zasługuje przede wszystkim wysoka ilość witaminy C, która nie traci swoich właściwości po obróbce termicznej, oraz około 200...

Czytaj dalej

Kulinarny przemyt

Gdy byłam mała, byłam dość wybredna smakowo. Właściwie byłam jednym z tych dzieci, które lepiej ubierać niż karmić, bo lista produktów, które mi nie smakowały, była bardzo długa. Koronne miejsce na niej zajmowały ziemniaki, które ku mojej wielkiej rozpaczy, pojawiały się w domu dosyć często. Każdy niejadek pamięta tekst: "nie odejdziesz od stołu, dopóki nie zjesz", który pobudza dziecięcą kreatywność. Dzięki niemu udało mi się odkryć, że smaki można schować. Jeśli rozdrobnione ziemniaki zmiesza się z surówką z marchwi, przestają smakować ziemniakami, da się je przełknąć i można odejść od stołu i wrócić na podwórko. Oczywiście, eksperymenty mają wpisaną w swą naturę porażkę i niestety, znielubiony przeze mnie rosół wcale nie zrobił się smaczny po dodaniu pół butelki magi. Rodzice również bardzo często...

Czytaj dalej