Sezonowość powoduje jeszcze jedno zjawisko – napychanie się do oporu, bo przecież już za parę tygodni nie będzie danego rarytasu, więc teraz przez tydzień – na śniadanie, obiad i kolację, we wszystkich możliwych postaciach, na stołach króluje bohater tygodnia. Tak też jest z gwiazdą dzisiejszego artykułu – bobem.
Przepisów jest mnóstwo, ale ja pozostaję w tym względzie ortodoksem i preferuję bób na parze, z odrobiną soli. Gruba skórka i cały ceremoniał obierania dodaje uroku i wyjątkowości temu warzywu. Ale nie tylko z powodu skórki bób jest wyjątkowy.
Jak wszystkie warzywa strączkowe, zawiera dużo białka, ponadto posiada kwas foliowy i witaminy z grupy B.
Niestety, jak wszystkie strączkowe, również może powodować wzdęcia. Aby tego uniknąć, możemy skorzystać z przypraw wiatropędnych, takich jak kminek czy koper, który można dodać do gotującej się wody. Innym sposobem jest namaczanie bobu w gorącej wodzie na kilka godzin przed gotowaniem.
Korzystajmy jak najczęściej z sezonowych owoców i warzyw, dzięki temu mamy pewność, że są one zawsze świeże i prawdopodobnie mniej naszprycowane sztucznymi wspomagaczami wzrostu. A jeśli zimową porą zatęsknimy za smakami lata, zawsze możemy sięgnąć do zamrażarki lub po zapasy domowej roboty przetworów.



Jako osoba, która ma kilkunastoletnie doświadczenie w makijażu
permanentnym, również jako właściciel centrum makijażu i salonu
kosmetologicznego z całym przekonaniem podpisuję się pod poradami Pani
Magdaleny. Od siebie jeszcze dodam komentarz dotyczący samej trwałości
makijażu permanentnego. Faktycznie jest tak, że odpowiednia pielęgnacja
(niestosowanie tłustych, za to nawilżających kremów, niestosowanie
peelingów chemicznych i mechanicznych) może poprawić trwałość makijażu
permanentnego, ale w dalszym ciągu nie będzie on estetycznie prezentował
się dłużej, niż kilkanaście miesięcy. Dobrej jakości, certyfikowane
barwniki wbrew pozorom, nie są trwałe “na zawsze” – tak działają tylko
barwniki do tatuażu. Tych w makijażu permanentnym powinno się unikać,
ponieważ utrudniają skorygowanie kształtu kreski, brwi etc., a jest to
konieczne z biegiem czasu. Nasze rysy twarzy ulegają zmianom z wiekiem,
dlatego dobrze wykonany makijaż permanentny umożliwia wprowadzanie
korekt w trakcie zabiegu dopigmentowania, który powinien być
przeprowadzany mniej więcej raz w roku. Po zabiegu i na co dzień należy
makijaż permanentny nawilżać i nie doprowadzać do nadmiernego
przesuszenia i złuszczania naskórka w większym stopniu, niż ma to
miejsce naturalnie. Zabronione jest zdrapywanie strupków, bo może to
spowodować usunięcie razem z nimi barwnika i powstanie „dziur” w
makijażu.
Bardzo nas to cieszy 🙂 Fajnie, jak opinię fachowca podziela drugi fachowiec 🙂