W ostatnim tygodniu pisałam, dlaczego oczyszczać organizm postem. Dziś przedstawię konkretne sposoby, jak tego dokonać. Zaczniemy od najbardziej restrykcyjnych.
Post całkowity
Sprawa jest dość prosta – nie spożywamy żadnych pokarmów, pijemy tylko wodę. Aby taka głodówka była skuteczna, zaleca się stosowanie jej około dwóch tygodni. Bez obaw – bez problemu można tyle wytrzymać bez jedzenia – mniej więcej trzeciego dnia organizm przestawia się na odżywiania wewnętrzne i uczucie głodu znika.
Ta forma wymaga sporej determinacji i nie polecam jej każdemu. Ponieważ oczyszczanie z toksyn przebiega dość gwałtownie, mogą pojawić się efekty uboczne – problemy z cerą, nieprzyjemny zapach potu, kryzysy ozdrowieńcze.
W różnych religiach post połączony jest z kontemplacją, organizm spowalnia obroty, więc najlepiej przeprowadzać go w okresie urlopowym, gdy nie musimy stresować się codziennymi sprawami, gotować dla całej rodziny i możemy odpuścić sobie część obowiązków.
Równie istotne jest przygotowanie do głodówki (szczególnie jeśli nasza codzienna dieta jest bogata w mięso, a uboga w warzywa) i wyjście z niej, które powinno trwać przynajmniej tyle dni, co sam post.
Odzwyczajony od jedzenia organizm po solidnym detoksie będzie dużo gwałtowniej reagował na wszelkie śmieciowe jedzenie.
Chociaż brzmi to dość niewiarygodnie, sama głodówka jest stanem bardzo przyjemnym, pomimo lekkiego osłabienia (zawroty głowy przy wstawaniu), przechodzący ją zazwyczaj czują się świetnie, ich umysły pracują na wysokich obrotach, a odciążenie ciała od jedzenia pozwala z innej perspektywy spojrzeć na wiele aspektów swojego życia. Uwaga – takich głodówek nie powinno się robić częściej niż raz do roku.
Post na sokach/herbatach ziołowych
Na ścisłej głodówce najgorszych jest kilka pierwszych dni, kiedy jeszcze odczuwa się głód. Wprowadzenie świeżych soków niweluje burczenie w brzuchu. Oczyszczanie organizmu nie przebiega tak gwałtownie, więc nasze samopoczucie też jest lepsze. W tej wersji możemy cały proces połączyć z codzienną pracą. Sama dieta może potrwać krócej i nie wymaga specjalnych przygotowań. Uwaga – soki powinny być świeżo wyciskane, z ekologicznych owoców i warzyw, dlatego najlepiej tego typu dietę przeprowadzić latem.
Monodieta
Jeśli nie wyobrażasz sobie dnia bez śniadanka, obiadu i kolacji, możesz zdecydować się na łagodniejszą formę. Przez kilka do kilkunastu dni jedz tylko jeden produkt. Zalecany jest ryż lub kasza jaglana, ale mogą to być też jabłka (koniecznie ekologiczne), banany czy owsianka. Monodieta przede wszystkim oczyszcza jelita i reguluje trawienie. Jest świetnym wprowadzeniem do przejścia na dietę warzywną. Jest dość monotonna, ale bardzo dobra dla osób, które nie mają determinacji do dużych wyrzeczeń.
Zachęcam do przetestowania na własnej skórze jednej z wymienionych opcji. Oczyszczające efekty są szybko widoczne – wzmacniają się paznokcie, poprawia cera, zmniejszają lub znikają drobne problemy zdrowotne (alergie, migreny, problemy skórne, zaparcia). Jeśli jednak nic nie przypadło Wam to do gustu – w przyszłym tygodniu kolejna porcja pomysłów na wiosenne porządki.



Jako osoba, która ma kilkunastoletnie doświadczenie w makijażu
permanentnym, również jako właściciel centrum makijażu i salonu
kosmetologicznego z całym przekonaniem podpisuję się pod poradami Pani
Magdaleny. Od siebie jeszcze dodam komentarz dotyczący samej trwałości
makijażu permanentnego. Faktycznie jest tak, że odpowiednia pielęgnacja
(niestosowanie tłustych, za to nawilżających kremów, niestosowanie
peelingów chemicznych i mechanicznych) może poprawić trwałość makijażu
permanentnego, ale w dalszym ciągu nie będzie on estetycznie prezentował
się dłużej, niż kilkanaście miesięcy. Dobrej jakości, certyfikowane
barwniki wbrew pozorom, nie są trwałe “na zawsze” – tak działają tylko
barwniki do tatuażu. Tych w makijażu permanentnym powinno się unikać,
ponieważ utrudniają skorygowanie kształtu kreski, brwi etc., a jest to
konieczne z biegiem czasu. Nasze rysy twarzy ulegają zmianom z wiekiem,
dlatego dobrze wykonany makijaż permanentny umożliwia wprowadzanie
korekt w trakcie zabiegu dopigmentowania, który powinien być
przeprowadzany mniej więcej raz w roku. Po zabiegu i na co dzień należy
makijaż permanentny nawilżać i nie doprowadzać do nadmiernego
przesuszenia i złuszczania naskórka w większym stopniu, niż ma to
miejsce naturalnie. Zabronione jest zdrapywanie strupków, bo może to
spowodować usunięcie razem z nimi barwnika i powstanie „dziur” w
makijażu.
Bardzo nas to cieszy 🙂 Fajnie, jak opinię fachowca podziela drugi fachowiec 🙂