Probiotyki a cera. Jaki mają wpływ na skórę?

kobieta szczupła trzyma się za odsłonięty brzuch

Czy probiotyki mają wpływ na cerę?    

Czy probiotyki działają tylko wewnątrz naszego organizmu, czy mają też wpływ na stan skóry? Które z nich mogą pomóc w zwalczaniu trądziku i innych problemów skórnych? Czy warto je stosować? Jakich efektów powinniśmy się spodziewać?

Czym są probiotyki?

Probiotyki to inaczej dobre bakterie, obecne naturalnie w niektórych pokarmach, np. jogurtach. Można je także kupić w formie suplementów diety. Ich nazwa pochodzi od greckiego sformułowania „pro bios”, czyli „dla życia” i nie jest przypadkowa, ponieważ mają wyjątkowo silne i licznie udokumentowane korzystne działanie na nasze zdrowie.

Probiotyki to żywe kultury bakterii lub drożdży, najczęściej bakterie kwasu mlekowego  (popularne to Lactobacillus i Bifidobacterium). Ich pozytywny wpływ na ludzki organizm zauważył i zbadał na przełomie XIX i XX wieku rosyjski naukowiec Ilja Miecznikow, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie medycyny za badania nad zjawiskami odporności. Według jednej z jego teorii za długowieczność chłopów w Bułgarii odpowiadało spożywanie sfermentowanych produktów mlecznych, głównie jogurtów, wyjątkowo bogatych w bakterie kwasu mlekowego. Stąd m.in. badania nad jogurtami, które faktycznie dowiodły obecności w nich drobnoustrojów dobrze wpływających nie tylko na układ pokarmowy, ale też na odporność.

Jak działają probiotyki? Bakterie te bardzo łatwo zasiedlają układ pokarmowy człowieka, w szczególności jelita, przylegając ściśle do ich nabłonka i tworząc na nim coś w rodzaju tarczy ochronnej. Ze względu na swoje silne działanie przeciwko patogenom obecnym w przewodzie pokarmowym, poprawiają funkcjonowanie jego śluzówki, a co za tym idzie – wszelkich czynności całego układu. Lista korzyści, jakie niosą probiotyki dla działania całego organizmu, jest bardzo długa, m.in.:

  • wspomagają procesy trawienne,
  • wzmacniają układ immunologiczny,
  • leczą biegunki, zaparcia i stany zapalne przewodu pokarmowego,
  • pomagają w leczeniu kolek,
  • zwalczają bakterie oporne na antybiotyki,
  • wspomagają leczenie chorób wątroby,
  • wspierają walkę z rakiem jelita grubego,
  • obniżają poziom cholesterolu,
  • łagodzą nietolerancję laktozy,
  • zapobiegają atopowemu zapaleniu skóry u dzieci

i wiele więcej.

Probiotyki na cera

Skoro mogą zapobiegać AZS u dzieci, to czy faktycznie probiotyki działają na skórę? I czy mogą mieć wpływ także na skórę osób dorosłych? Zdecydowanie tak. Przypomnijmy sobie dla przykładu stary sposób naszych babć, czyli okłady z kefiru czy maślanki na poparzoną czy podrażnioną skórę.

Probiotyki działają na cerę zarówno od wewnątrz, spożywane z pokarmami lub w postaci suplementów, jak też od zewnątrz – poprzez stosowanie specjalistycznych kosmetyków, które je zawierają.

Szczególne zalety dobrych bakterii docenią osoby z problemami skórnymi oraz trądzikiem. Badania ma temat udziału probiotyków w terapii trądziku, zarówno pospolitego, jak też różowatego, przeprowadziła dr Whitney P. Bowe z SUNY Downstate Medical Center College of Medicine w Nowym Jorku. Ich wyniki zawarła z książce „Ukryte źródło piękna”, która jest poświęcona wpływowi mikrobiomu, czyli flory bakteryjnej obecnej w organizmie, na cerę. Zgodnie z tymi pionierskimi badaniami, stan skóry jest odzwierciedleniem stanu naszych jelit oraz równowagi na osi jelita-mózg-skóra. Według dr Whitney P. Bowe, stres i dieta uboga w błonnik mają negatywny wpływ na florę jelitową, co z kolei prowadzi do rozwoju bakterii patogennych produkujących toksyny, które przenikają do krwi i wywołują stan zapalny. Skutek to zaostrzenie się zmian trądzikowych u osób ze skłonnościami do ich powstawania. W związku z tym regularne dostarczanie do organizmu probiotyków neutralizuje działania bakterii wydzielających toksyny, a w efekcie zapobiega powstawaniu stanów zapalnych.

Wypróbuj rekomendacje
przygotowane przez nasze specjalistki

Self Love
krem BB
Oily One
olejek do demakijażu
Glow Playere
krem rozświetlający
Yes Eye Care
regenerujący krem pod oczy

Probiotyki szczepozależne na trądzik i problemy skórne

Nie jest obojętne, jakie probiotyki stosujemy, ponieważ nie wszystkie działają tak samo i nie wszystkie mają tak silny wpływ na nasz organizm. Istotna jest tzw. szczepozależność, bardzo specyficzne działanie konkretnego probiotyku. Zacznijmy od tego, że nie każda dobra bakteria może zyskać miano probiotycznej. Po pierwsze, jej pozytywny wpływ na zdrowie musi być potwierdzony badaniami naukowymi. Po drugie, nie każda bakteria kwasu mlekowego może być probiotykiem. Istotny jest jej określony gatunek oraz konkretny numer tzw. kolekcji probiotycznej, z której pochodzi ten szczep. Mówiąc bardziej obrazowo – przykładowy, najpowszechniejszy rodzaj Lactobacillus może być probiotykiem, jeśli ma co najmniej dwuczłonową nazwę, np. Lactobacillus rhamnosus wraz z numerem kolekcji. Wtedy mamy pewność, że jest to bakteria, która ma istotny wpływ na zdrowie naszego całego organizmu, w tym także skóry. I tylko wtedy możemy liczyć, że zauważymy efekty w postaci poprawy stanu cery.

W swoich badaniach dr Whitney P. Bowe wykazała m.in., że probiotyki, produkując białka przeciwbakteryjne, bezpośrednio hamują rozwój bakterii o nazwie Propiobacterium acnes. Szczep Lactococcus sp. HY 449 wykazuje działanie przeciwbakteryjne i hamuje wzrost m.in. właśnie tej bakterii powodującej trądzik. W badaniach klinicznych wykazano także, że miejscowe stosowanie probiotyków poprawia funkcję barierową skóry, wtórnie zwiększając jej właściwości przeciwbakteryjne i zmniejszając liczbę Propiobacterium acnes na jej powierzchni. Efektem jest stymulacja produkcji zdrowych ceramidów, co z kolei pomaga przywrócić w skórze zdrowe tłuszcze, a te z kolei pomagają zwalczać trądzik[1].


[1] Źródło: M-M. Kober, W.P. Bowe, The effect of probiotics on immune regulation, acne, and photoaging [w:]International Journal of Women’s Dermatology 1 (2015), s. 85-89 [online]: https://www.researchgate.net/publication/277927850_The_effect_of_probiotics_on_immune_regulation_acne_and_photoaging/download

Udostępnij
Przypnij
Szepnij
KOMENTARZE

Co myślisz o artykule?

2 komentarze
1 lipca 2018

Jako osoba, która ma kilkunastoletnie doświadczenie w makijażu
permanentnym, również jako właściciel centrum makijażu i salonu
kosmetologicznego z całym przekonaniem podpisuję się pod poradami Pani
Magdaleny. Od siebie jeszcze dodam komentarz dotyczący samej trwałości
makijażu permanentnego. Faktycznie jest tak, że odpowiednia pielęgnacja
(niestosowanie tłustych, za to nawilżających kremów, niestosowanie
peelingów chemicznych i mechanicznych) może poprawić trwałość makijażu
permanentnego, ale w dalszym ciągu nie będzie on estetycznie prezentował
się dłużej, niż kilkanaście miesięcy. Dobrej jakości, certyfikowane
barwniki wbrew pozorom, nie są trwałe “na zawsze” – tak działają tylko
barwniki do tatuażu. Tych w makijażu permanentnym powinno się unikać,
ponieważ utrudniają skorygowanie kształtu kreski, brwi etc., a jest to
konieczne z biegiem czasu. Nasze rysy twarzy ulegają zmianom z wiekiem,
dlatego dobrze wykonany makijaż permanentny umożliwia wprowadzanie
korekt w trakcie zabiegu dopigmentowania, który powinien być
przeprowadzany mniej więcej raz w roku. Po zabiegu i na co dzień należy
makijaż permanentny nawilżać i nie doprowadzać do nadmiernego
przesuszenia i złuszczania naskórka w większym stopniu, niż ma to
miejsce naturalnie. Zabronione jest zdrapywanie strupków, bo może to
spowodować usunięcie razem z nimi barwnika i powstanie „dziur” w
makijażu.

22 stycznia 2019

Bardzo nas to cieszy 🙂 Fajnie, jak opinię fachowca podziela drugi fachowiec 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *