Trehaloza – tajemnice niezwykłych składników

trehaloza niezwykły dwucukier

Trehaloza nazywana jest cukrem życia. Ten naturalny cukier obecny m.in. w roślinach pustynnych, którym pomaga chronić ich wewnętrzną strukturę, dopóki nie nadejdzie deszcz. Dzięki niej nawet najbardziej uschnięte rośliny zostają „wskrzeszone”.

Niezwykłe właściwości „zwykłego” cukru

Przyznacie, że zaczęło się nieźle. Dalej będzie jeszcze ciekawiej. Jak wspomniałam, roślinom pustynnym trehaloza pomaga utrzymać wodę. Ponadto chroni ich tkanki przed promieniowaniem UV, co pozwala przetrwać w czasie suszy. 

Okazało się, że trehaloza zapobiega starzeniu się także „martwych” roślin i ich pochodnych, na przykład skrobi. Sprawia, że produkty z jej zawartością, jak np. mąka, długo zachowują dobry wygląd i smak. Uschnięta żywność zamoczona w roztworze wody i trehalozy odzyskuje nawodnienie i swój pierwotny wygląd. Dzieje się to znacznie szybciej i skuteczniej niż gdy zamoczymy ją w roztworze soli, co jest powszechną pratyką. 

To jeszcze nie wszystko. Już w trakcie eksperymentów na kosmetykach okazało się, że trehaloza hamuje rozkład kwasów tłuszczowych. Dzięki temu dodana do produktów dezodoryzujących hamowała nawet najbardziej nieprzyjemne zapachy.

Trehaloza okazała się również niezwykle skuteczna jako hamulec denaturacji białek. To powoduje, że stanowi świetną ochronę enzymów, białek i peptydów znajdujących się w każdym organizmie. Także ludzkim. Co z tego wynikło dla przemysłu kosmetycznego?

Trehaloza w kosmetyce

Okazuje się, że trehaloza ze względu na opisane wyżej właściwości znalazła bardzo szerokie zastosowanie w kosmetyce, a także w medycynie. Wykorzystuje się ją przede wszystkim jako składnik o działaniu chroniącym przed przesuszeniem i stresem oksydacyjnym, ale też odżywiający i regenerujący skórę. Dzięki swojej odporności na różne czynniki atmosferyczne, trehaloza chroni skórę zarówno przed nadmiernym nasłonecznieniem, jak i mrozem. Działa przeciwstarzeniowo, a także – dzięki odporności na różnego rodzaju promieniowanie – zapobiega nowotworom skóry. Świetnie sprawdza się też w dezodorantach.

Z kolei w medycynie jest coraz szerzej wykorzystywana w okulistyce. Jej obecność w kroplach do oczu pozwala utrzymać ich prawidłowy poziom nawilżenia i zapobiegać podrażnieniom.

Dwucukier, który jesz na co dzień

Trehaloza ma też coraz szersze zastosowane w przemyśle spożywczym. Warto się nią zainteresować także pod tym kątem, bo to jeden z zyskujących ostatnio na popularności zamienników cukru. Większość z nas spożywa ją na co dzień, nawet o tym nie wiedząc. Bogate w trehalozę są m.in. grzyby i drożdże, a także chleb czy winogrona oraz brązowe algi hijiki, stosowane w kuchni azjatyckiej. 

Ten dwucukier jest bardzo stabilny, nie reaguje z aminokwasami, nie zmienia koloru w wysokiej temperaturze, dzięki czemu może być szeroko stosowany w żywności przeznaczonej do podgrzewania. Jest też mało higroskopijny, niemal w ogóle nie wchłania wilgoci, więc może być stosowany jako zdrowy, naturalny konserwant, wydłużający okres przydatności produktów. 

Trehaloza ma na dodatek niski poziom słodyczy. Jest to zaledwie 45% słodyczy obecnej w cukrze białym, a organizm łatwiej przyswaja trehalozę. Co ciekawe, trehaloza dłużej utrzymuje się słodki smak i rzadko wytwarza kwas w ustach, a więc nie uszkadza zębów. 

Trehaloza w kosmetykach Resibo

Te niezwykłe właściwości trehalozy wykorzystaliśmy w dwóch naszych kosmetykach – Instant Beauty Mask oraz w lekkim kremie nawilżającym. To dzięki niej zarówno jeden, jak i drugi kosmetyk pomaga utrzymać skórze odpowiedni poziom nawilżenia, chronić się przed działaniem czynników zewnętrznych oraz szybko regenerować. Zawartość trehalozy (choć oczywiście nie bez „współpracy” z innymi składnikami) sprawia, że po zastosowaniu tych kosmetyków skóra jest komfortowo nawilżona, przyjemnie napięta i może cieszyć się ochroną przez cały dzień. 

Przeczytaj także o innyn niezwykłych składnikach: Lotusense, Lyco-Sol, Skinectura, Tauryna, Aquaxtrem.

Udostępnij
Przypnij
Szepnij
KOMENTARZE

Co myślisz o artykule?

9 komentarzy
8 kwietnia 2016

Q W są o.

8 kwietnia 2016

Długo szukałam swojego numeru jeden. W końcu chyba znalazłam – nasz polski Pierre Rene w najjaśniejszym odcieniu. Cena śmiesznie niska, podkład spokojnie wytrzymuje kilka godzin, świetnie kryje. Nie używam go codziennie, rozglądam się za kremem tonującym o dobrym składzie na co dzień.

11 kwietnia 2016

Ja z fajnym składem znalazłam tylko takie, których cena zabija, niestety… Bardzo chciałabym kiedyś taki zrobić, ale z naszymi wymaganiami, to nie będzie proste 😀

8 kwietnia 2016

Max factor – Facefinity Compact Make-up odcień natural i na wykończenie puder sypki również Max Factor. Baza pod Compact to oczywiście krem ultranawilżający Resibo – w takim zestawie makijaż na mojej problematycznej cerze utrzymuje się cały dzień ☺

11 kwietnia 2016

Super! W kompakcie, to bardzo chętnie przetestuję 🙂

8 kwietnia 2016

A ja ostatnio odkryłam EveryDay Minerals. Również podkład mineralny oczywiście na krem nawilżający rewelacja. I cena ok. 60 zł a wystarcza na dosyć długo.

11 kwietnia 2016

a gdzie są dostępne?

10 kwietnia 2016

Przetestowalam i mam każdy z w/w podkładów. Też uwielbiam EL Double Wear ale znalazłam tani zamiennik na dzień, który spokojnie przetrwa 10 godzin. Mowa o loreal infalible matte. Odcień 11 najlepszy dla jasnej cery. Kiedyś lata używałam tylko EL lub colorstaya ale cera bywała kapryśna. Teraz mam wreszcie 2 razy lżejszy odpowiednik, który fenomenalnie wygląda nałożony gąbka a przy okazji kosztuje nie 170 a 60 zł

11 kwietnia 2016

wow! dzięki za informację, sprawdzimy 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *